piątek, 30 sierpnia 2013

Wywiad z Ianem Hardingiem

ETonline: Jakie to uczucie nie musieć już dłużej ukrywać tego wielkiego sekretu?
Ian Harding: Oj dobre. Jest w tym wszystkim coś takiego "wyzwalającego", ponieważ przez kilka sezonów Ezra był wyłącznie dodatkiem do reszty bohaterów. Dowiedzieliśmy się o nim tylko trochę, a on "pchał"(tworzył*) całą historię na swój własny sposób, ale sądzę jednak, że to wszystko wprowadza jakby nową dynamikę w jego postać, a jako aktor mam się czym "bawić'. Jestem wręcz oszołomiony.

ETonline: Kiedy dokładnie Marlene King powiedziała ci, że Ezra będzie ujawniony jako "A"?
Ian Harding: Wiedziałem już jakiś czas, że Ezra przejdzie na ciemną stronę mocy. Nie miałem jednak pewności i szczerze mówiąc nadal nie mam, jak się to rozwinie. Ale wtedy w lutym powiedziała mi,że serial będzie mnie teraz naprawdę bardzo potrzebował przez to co się stanie z Fitzem. Napomknęli także, że będzie dynamiczna zmiana w mojej postaci, ale dopiero pare miesięcy temu dowiedziałem się naprawdę jak skończy się ten odcinek.

ETonline: Zauważyłam jednak, że Ezra nie nosił czarnej bluzy z kapturem...
Ian Harding: To interesujące...Kurtka i czapka bejsbolówka. Widać, że ma swoje własne sprawy...ale czy był kiedykolwiek w bluzie z kaputrem? Dowiaduję się o wszystkim na bieżąco...mam na myśli,czy nosiłem wcześniej czerwony płaszcz i blond loki? Chociaż może i byłoby to interesujące: ja biegający dookoła na obcasach, wyglądałbym dosłownie jak czerwony śledź (śmiech)

ETonline: Po ujawnieniu wszyscy zaczęli spekulować czy Ezra mógłby mieć bliźniaka. Co ty sądzisz o tej teorii?
Ian Harding: Oh! Ta teoria do mnie jakoś nie dochodzi. Czuję że to mogłoby być bardzo naciągane. Myślę, że istnieje jakieś wyjaśnienie, które jest bardziej wiarygodne i/lub łamiące serce i straszne i chore. Przez długi okres czasu Ezra był dobrym typem. Mimo że był w związku z nieletnią co jest sporne, wciąż jest w nim coś dobrego. Cieszę się, że widzimy jednak w nim więcej cech ludzkich. Prawdopodobnie nie każdy by jednak obserwował i śledził te dziewczyny, ale to bardzo ekscytujące.

ETonline: Jego kryjówka była bardzo nowatorska. Jak bardzo zaimponowały ci umiejętności Ezry w dziedzinie technologii po zobaczeniu jej?
Ian Harding: Pojawiły się istotne pytania, które miałem do scenarzystów...Mam na myśli to, że...on musi nigdy nie spać! Klasyfikuje wszystko(kartki na tablicach w kryjówce w ravenswood*) podczas gdy jednocześnie śledzi dziewczyny z innego miasta. Nie mam pojęcia jak on to robi, pewnie jest supermanem. Ale odpowiedź od scenarzystów była taka: "Cóż, myślimy, że to jego kryjówka..." Więc równie dobrze może nią nie być. Myślę, że jest coś jeszcze w zanadrzu do ujawnienia, jeśli chodzi o ten cały proces śledzenia dziewczyn. Jeśli to jednak jego kryjówka, Ezra jest wspaniałym geniuszem.

ETonline:To wszystko teraz sprawia, że pojawiają się miliony pytań o początkowe zamiary Ezry w stosunku do Arii. Jak myślisz jak się ma to całe ujawnienie do jego prawdziwych uczuć do dziewczyny?
Ian Harding: Nie mam wątpliwości, że te uczucia są autentyczne, ale jak im przyszło stać się parą to nie mam pewności. To może być kompletnie dyskredytowane w kolejnych odcinkach, ale nie sądzę, że Ezra jest socjopatą. Myślę, że coś go ku temu popycha. Nie mógł kompletnie manipulowac Arią przez cały ten czas. Gdzieś tam jest prawda i miłość, ale jak się ona ostatecznie pojawiła to nie mam pojęcia. Wiem jednak, że ich związek przybierze na dynamiczności skoro teraz Ezra ma przed Arią wielki sekret. Jakąkolwiek ich związek przybierze formę(będzie dynamiczna*)...

ETonline: Co może być ekscytującego wg ciebie dla fanów w halloweenowym odcinku?
Ian Harding: To będzie chora przejażdżka. Tyle się dzieje w tym odcinku. Poznamy nowych bohaterów i będzie pare paranormalnych zjawisk. Jestem przy tym! Będzie pare fajnych scen ze mną i całą czwórką dziewczyn. Zeszłoroczny odcinek miał w sobie coś czarnego. Tegoroczny jest raczej szalonym thrillerem. Istotnie, jest tam pare momentów, które według mnie są naprawdę przerażające.

wersja ENG:KLIK
źródło:KLIK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz